Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 919 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Z Nowym Rokiem 2013

poniedziałek, 31 grudnia 2012 1:10

Płoną sztuczne ognie, płynie już muzyka, idzie Nowy Rok, Stary już umyka.

Więc wznieśmy puchary, tańczmy do rana, niech los nam nie szczędzi kawioru i szampana.

Szczęśliwego Nowego Roku z marzeniami, o które warto walczyć, z przyjaciółmi, z którymi warto być

i nadzieją, bez której nie da się żyć.

Zdrowia, szczęścia i wszystkiego co się Wam wymarzy niech się w Nowym Roku zdarzy.

 

Są takie chwile w życiu, kiedy troski gnębią tak bardzo, że odbierają apetyt i sen.

Za ciasną sukienkę lub uwierające buty można zdjąć, ale zmartwień tak łatwo się nie pozbędziesz.

Pomyśl wtedy o rzeczach dobrych. Codziennie w skrytości dzieją się cuda.

Możesz odkryć tysiące drobnych radości, na które już nie zwracałaś/eś uwagi.

Otwórz oczy na biedę innych. Wyjdź ze swojego zamknięcia.

Podaruj trochę miłości tym, którzy są za mało kochani.

Kto ma miłość, ten może nie mieć wielu różnych rzeczy.

Komu brakuje miłości, ten nie ma nic.

Niech Nowy Rok szczęściem spłynie na Ciebie, a los nigdy nie zostawi w potrzebie.

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Świąteczne przygotowania

poniedziałek, 17 grudnia 2012 23:52

Święta w domu rodzinnym pamiętam od strony kuchni, chyba dlatego, że przez cały dzień czekaliśmy na te cudne smakołyki, których zapach roznosił się po całym domu.

Jedne święta były jakieś inne.

Wróciłam do domu, a tu ani choinki, ani jakiejś krzątaniny, nic.

Ile ja mogłam mieć lat wtedy? Z dziesięć może.

Wzięłam siekierkę i mówię do mamy, że idę do lasu po choinkę i poszłam.

Nie opodal domu rósł sobie nieduży zagajnik, kiedyś jak było trzeba to się szło i wycinało, zawsze robił to przed świętami tata.

Dlaczego tego nie zrobił tym razem, nie wiem.

Weszłam do lasku, wybrałam maleńką choineczkę, żeby za ciężko nie było, wycięłam i przyszłam z nią do domu i zabrałam się za ubieranie.

Rodzice chyba zrozumieli, że waśnie trzeba odłożyć w kąt, bo uważam, że kłótnia jakaś była przyczyną całego niemiłego zajścia.

No i zaczęła się normalna krzątanina przedświąteczna, chociaż w powietrzu wisiało coś, co czuło się, że nie jest tak jak zwykle.

Wiele rzeczy zapomniałam, bo to już tak wiele czasu upłynęło, ale akurat mamy czas przedświąteczny i przypomniałam sobie o dawnym zajściu.

Czas leczy rany i pozwala nieraz zapomnieć o tym co najgorsze zdarzyło się w życiu, pozostają tylko strzępki informacji.

Pozdrawiam i życzę Miłych, Spokojnych i Wesołych Świąt w gronie najbliższych.

 

 


oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Koleżanka

piątek, 14 grudnia 2012 0:00

Miałam kiedyś, dawno temu koleżankę /korespondencyjną/ w Warszawie.

Był rok 1961. Znalazłam adres dziewczynki w moim wieku w gazecie, jakiejś młodzieżowej.

Napisałam do niej, odpisała mi. I tak zaczęła się nasza korespondencyjna znajomość.

Pisałyśmy do siebie wymieniały chyba zdjęcia, i jakieś inne dziewczyńskie tajemnice.

Naraz zdarzyła się okazja, że się zobaczymy, już wstępnie wymieniałyśmy listy na temat spotkania, miała być to Biblioteka /ale jaka?,  nie pamiętam/. Uniwersytecka?, nawet przysłała mi chyba kartkę z widokiem tej biblioteki.

Był maj, mieliśmy jechać na wycieczkę szkolną do stolicy, jak ja się cieszyłam.

Raz, że zobaczymy się z koleżanką/ jak miała na imię, może Iwona?/.

Po drugie, że zobaczę tak duże miasto.

I zdarzyło się nieszczęście.

Bardzo ciężko zachorowałam. Leżałam nieprzytomna dobrych parę dni, później po wybudzeniu, nie widziałam, nie mówiłam, nie chodziłam. Miałam dobrych lekarzy i opiekunów.

Po trzy miesięcznym pobycie w szpitalu doszłam do formy i do życia.

I wtedy przypomniałam sobie o koleżance, ale nic nie mogłam znaleźć, ani listów, ani adresu, nic.

Rodzice też milczeli, myślę, że chcieli mnie ochronić przed rozczarowaniem i wyrzucili wszystko, całą korespondencje.

Pomyśleli, że ja z tych przeżyć i radości tak wielkiej, rozchorowałam się?

Nie wiem, co wtedy mówili, jak tłumaczyli zaginięcie. A ja po prostu dałam chyba za wygraną po tych wszystkich przejściach. Wpadłam w wir nauki, nowych koleżanek, bo zmieniłam szkołę, ale o tej jednej pamiętam, wspominam.

Jak przypominam sobie tamte czasy, zastanawiam się, jakie byłoby nasze spotkanie, czy byśmy się spotkały w ogóle?

A może jeszcze się kiedyś spotkamy, przez przypadek, czasami tak bywa, mam nadzieję.

 


oceń
1
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Wspomnienia Grudniowe

środa, 12 grudnia 2012 1:27

Piękny Grudzień mamy w tym roku. Tym bardziej panuje już świąteczny nastrój. Śnieg, biało dookoła, zaczynają się już pokazywać oświetlone pięknie drzewka przed domami, kolorowe światełka na balkonach. Pięknie.

No bo cóż za przyjemność, kiedy w grudniu brak śniegu, robić się nic nie chce.

A tak to werwa wstępuje w człowieka i zabiera się za przygotowania do Świąt.

Dzisiaj usłyszałam od małej dziewczynki, że "dobrze mamy, bo jest śnieg, można pobawić się na dworze, bałwana ulepić, kulkami się porzucać, na sankach pojeździć".

Tak rzeczywiście dobrze jest. No może nie dla wszystkich, ale cóż tak jest zimą.

I tak powinno być, zimą śnieg, latem słońce, naturalna kolej rzeczy.

Co do kolei, to jeszcze trochę śniegu i nie wiadomo jak sobie poradzą nasze kochane pociągi.

Mam nadzieję, że dobrze będzie, bo liczę na to, że będą jeździły.

Na Święta wybieram się w daleką podróż, myślę o zabraniu ciepłych napojów i dużo kanapek, na wypadek draki, tzn. jak utkniemy gdzieś w zaspach.

Dawno to było, jeszcze dziewczę młode, lata 70-te, wracałam pociągiem do domu.

Śnieg sypał i sypał, zerwał się wiatr, no i wiadomo zaspy i stoimy bez jedzenia i picia przez całą noc.

Wszyscy ratowaliśmy się tym co kto miał, a to ciastka, cukierki, jakaś kanapka.

Wsiadając do pociągu już byłam głodna, ale nic nie kupiłam, nie zjadłam, bo za 20 minut miałam być w domu.

Teraz mam nauczkę, pamiętam, wybierając się w podróż, zawsze zabieram ze sobą coś, co w razie czego, pomoże mi przetrwać.

 

 

Pozdrawiam i życzę miłych chwil.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Mikołaj 2012

wtorek, 04 grudnia 2012 0:09

Wspaniałego Mikołaja. Dobrych snów i miłego dnia życzę.

 


oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

piątek, 20 października 2017

Licznik odwiedzin:  114 420  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Życie jest jak pudełko czekoladek-nigdy nie wiesz, co ci się trafi. - Forrest Gump

O mnie

Ten najszczęśliwszy, królem czy chłopem, kto znajduje spokój w domu swoim. Goethe

Statystyki

Odwiedziny: 114420
Wpisy
  • liczba: 218
  • komentarze: 832
Galerie
  • liczba zdjęć: 0
  • komentarze: 0
Punkty konkursowe: 0
Bloog istnieje od: 2824 dni

Lubię to